Hej!
Dziś odbył się "poważny" rajd. Ubrani w marynarki oraz w miarę elegancki sprzęt udawaliśmy dorosłych, pisząc wyniosłym tonem i starając się zachować powagę.
Spotkałyśmy się o godzinie 17.00 w Stajni Jorvik, po czym ruszyłyśmy kłusem w stronę zapomnianych pól oraz ujeżdżalni, gdzie Gabrielle miała nas nauczyć jazdy w wężyku. Zrobiłyśmy parę kółek na hali, po czym ruszyłyśmy dalej, starając się trzymać równe odstępy między sobą. Tak przejechałyśmy tamtejszą przełęcz, minęłyśmy Winnicę i skręciłyśmy w stronę Głuchych lasów i wioski Valedale. Po drodze przekonałyśmy się, że jazda w wężyku nie jest naszą mocną stroną. xD Po przejechaniu przez most, udałyśmy się drogą do Jeziora Valedale, w celu dotarcia do tamtejszego wodospadu. Tam chwilę popisałyśmy i zaczęłyśmy spadać na kamienie u dna wodospadu, gdzie zakończyłyśmy rajd.
Szczerze? Był to najlepszy rajd, jaki do tej pory się odbył. Nasze teksty były przekomiczne, praktycznie cały czas się śmiałam.










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz